piątek, 29 listopada 2013
Coraz pewniej
Elvis czuje się coraz lepiej w nowym domu. Tak przynajmniej mówi. Ale wiadomo- młody mężczyzna lubi czasem przychojraczyć, więc jeszcze uważamy na wszelkie "zagrożenia" domowe, aby go dodatkowo nie niepokoić.
Już nie boi się wejść do łazienki, gdzie warczy szalony wentylator (też go nie lubię), czy do kolejnych nieznanych pokoi, gdzie starszą suszarki na ubrania, czy wielkie łóżko z baldachimem. To krok milowy dla naszego bohatera, po tym kiedy to pierwszego dnia nie chciał zejść z dywanu w salonie, jakby poza nim szalały wszelkie niebezpieczeństwa tego świata. Pewnie i szalały, bo ekspres do kawy działa jak ciągnik, a kto widział kiedyś ciągnik w kuchni? Okap dźwiękowo podobny do startującej rakiety Ares I etc. I kto by pomyślał, że znajdę w czworonożnym rock'n'rollowcu tyle zrozumienia w tej zbyt szumnej materii.
A tak na marginesie mówiąc, to na decybele wydobywające się z urządzeń gospodarstwa domowego są niezwykle wyczulone nie tylko zwierzęta, ale także i nauczyciele pracujący z małymi dziećmi (duuuuużo małych dzieci) i mieszkający w centrum największego miasta w Polsce. Śmiem twierdzić, że te imbecyle, przepraszam, decybele mogą stać się gwoździem do trumny rozstroju nerwowego powodowanego hałasem u tych wrażliwszych. Hałas ma KOLOSALNIE (stąd capslock) negatywny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne wszelkich organizmów żywych. Powoduje chroniczne zmęczenie, bóle głowy, apatię, bezsenność, a finalnie głuchotę. Istnieją dowody na to, że narażenie na hałas oddziałuje na układ sercowo-naczyniowy, czego wynikiem jest uwolnienie katecholamin i podwyższenie ciśnienia krwi. Poziom katecholamin w krwi (w tym adrenaliny) jest związany ze stresem. O tym można by jeszcze długo.
Nic dziwnego, że firmy sprzedające takie sprzęty niesłychanie (sic!) windują ceny za dodatkowe ich wyciszenie.
Gdzie mój moździerz i tara do prania?! Zachciało się wielkiego świata Elvis...
Chyba czas na wieś. Wsi spokojna, wsi wesoła...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz